Supermarkety to miejsca, w których ochrona ma szczególnie duże znaczenie. Kradzieże zdarzają się tutaj bardzo często. Duża powierzchnia sklepu zachęca potencjalnych złodziei do tego, by chować towary do własnej kieszeni lub torebki, a nie koszyka z zakupami. Wiele alejek to również duże wyzwanie dla ochroniarzy, którzy bezpośrednio pilnują obiektu – nie są w stanie kontrolować każdego klienta.

Drobnych kradzieży w sklepach dopuszczają się ludzie należący do bardzo różnych grup społecznych. Z jednej strony są to nastolatkowie, którzy nie mają pieniędzy na swoje zachcianki. A z drugiej strony to nawet osoby starszy lub dobrze zarabiające, które kradną „dla sportu”. Monitoring jest często jedynym sposobem na to, by udowodnić winę.

To ważne, bo kradzieży zwykle dotyczą towarów o niedużej wartości, więc przedsiębiorcy nie opłaca się angażować w długotrwałe dochodzenie. Monitoring pozwala na szybkie ustalenie sprawcy i przekazanie materiałów policji. To także doskonały straszak na potencjalnych złodziei. Kamera skierowana na alejkę skutecznie zniechęca do przywłaszczania dóbr ze sklepowych półek.

Obok złodziei z zewnątrz, zagrożeniem dla supermarketu są także pracownicy. Większość z nich rzetelnie wykonuje swoje obowiązki, ale każdy duży pracodawca musi przynajmniej od czasu do czasu trafić na nieuczciwego pracownika. To oznacza, że podczas planowania systemu monitoringu, warto wziąć uwagę również obszary, które są wykorzystywane przez samych pracowników. W dużych sieciach niezbędnie są również wewnętrzni kontrolerzy.